Pkt.25 Reforma służby zdrowia

Reforma służby zdrowia.


25.reforma zdrowotna : likwidacja NFZ , ZUS przejmuje wszystkie szpitale i przechodnie itd. i zapewnia ochronę zdrowia ubezpieczonych , koniec limitów i kontraktów .

Przez 25  lat żadna ekipa rządową (a było ich razem 16)  nie potrafiła  rozwiązać problemów służby zdrowia. Albo wszyscy się wszystkiego boja  i dlatego nic nie robią albo co gorsze celowo nic nie robią z wiadomych względów. Żeby rozwiązać problem sa dwa rozwiązania; pierwsze to wszystko sprywatyzować ( ZUS, NFZ, szpitale, przychodnie itd.) a drugie rozwiązanie te które my przyjęliśmy to jest pełna nacjonalizacja i centralizacja  służby zdrowia. Od momentu wpłacenia składki zdrowotnej do momentu  wyleczenia odpowiada państwo. Likwidujemy ogniwo pośrednie tj NFZ (im  mniej urzędników tym więcej zostanie pieniędzy  na leczenie)  Szpitale i przychodnie przechodzą pod bezpośredni zarząd ZUSu który zostanie połączony z Urzędami skarbowymi ale o tym w następnym punkcie naszego programu. Ten co pobiera składki jest zobowiązany bezpośrednio zapewnić leczenie ubezpieczonych. Nie ma zmiłuj, się żadnych kontraktów, żadnych limitów już więcej nie będzie. Raz na zawsze skończą się kolejki i zapisy np. na rok 2020. Za zebrane pieniądze ze składek ubezpieczyciel państwowy ma zapewnić leczenie pacjentów, jeżeli brakuje lekarzy to należy ich zatrudnić, jeżeli brakuje szpitali to należy je wybudować, jeżeli brakuje pieniędzy to należy lepiej nimi zarządzać. Dotychczasowy absurd naszej służby zdrowia  polegał na tym, ze pieniądze z ZUSu były transferowane do FNZ ten z kolei podpisywał kontrakty na określoną ilość usług i zabiegów medycznych ze szpitalami. Limity kończyły się już we wrześniu a potem szpital musiał brać  kredyty żeby dotrzeć do końca roku. Zaciągnięte długi szpitale nigdy nie spłacały ponieważ robił za nich to skarb państwa oczywiście płacąc wysokie odsetki firma windykacyjnym. Czy ktoś zadął sobie pytanie w ilu procentach jest wykorzystywany potencjał przerobowy naszej służby zdrowia? Tak czy tak za wszystko  na końcu podatnik podatnik.    

Jeżeli spojrzymy na statystki to nie wygląda to tak złe   mamy więcej łóżek   szpitalnych na 100 tys. mieszkańców jak np. Holandia ale na pewno wszyscy woleliby się tam leczyć jak u nas. Szpital posiada moc przerobowa na wykonanie usług medycznych za 200 milionów zl. dostaje kontrakt z NFZ na 140 milionów  i wykonuje tyle usług medycznych ile było za kontraktowanych  z NFZ ale utrzymanie jego mocy przerobowych kosztuje 200 milionów. Wiec co robi? pożycza pieniądze których nigdy nie odda bo niby z czego? Ale długi za niego musi uregulować kiedyś państwa wiec my.  Oszukujemy się sami stwarzamy pozory ze oszczędzamy na służbie zdrowia ale tak naprawdę to płacimy w dużej części za gotowości do leczenia zamiast za samo leczenie. Ktoś może zadąć pytanie dlaczego nie zmniejszyć mocy przerobowych? Odpowiedz: żaden samorząd (bo to oni zarządzają szpitalami)  tego nigdy  nie zrobi ochrona miejsc pracy. Szpitale maja zajmować się leczeniem  a nie ochrona miejsca pracy.    

We Francji gdzie jest jeden  z najlepszych systemów opieki zdrowotnej na święcie, wszystko jest państwowe za wszystko odpowiada państwo Francuskie. Nikomu by nie przyszło nawet  do głowy żeby samemu ze sobą podpisywać jakie kontrakty i wprowadzać limity na leczenie w szpitalach. Płaci się obowiązkowe składki zdrowotne ale jak ktoś zachoruje to już się nie martwi o siebie,  państwowa służba zdrowia  przejmuje nad nim opiekę aż do momentu wyleczenia.              
 
 
Copyright ©2016 Odzyskamy Polskę, All Rights Reserved.